Zastanawialiście się kiedyś, jakby to było zobaczyć Rosję, największe państwo świata, którego powierzchnia wynosi ponad 17 milionów kw., w jednym budynku? Szczerze? Ja nigdy. Taki pomysł wydawał mi się po prostu niemożliwy do zrealizowania.

Kolejny raz możemy się jednak przekonać, że rzeczy niemożliwe Rosjanie załatwiają od ręki, natomiast na cuda trzeba trochę poczekać. I rzeczywiście tak jest.

8 czerwca 2012 roku w Petersburgu odbyło się oficjalne otwarcie muzeum, w którym to przez 5 lat trwała budowa tylko jednego eksponatu – niezwykłego, zaskakującego i nowatorskiego. Zadanie zakończyło się sukcesem. Obiekt, który można oglądać w Petersburgu, to wielka makieta Rosji (tzw. „Grand Makiet Rosja”), zbudowana w skali 1:87 i rozciągająca się na około 800 m kw. Na makiecie możemy podziwiać miasta i regiony Rosji, które reprezentowane są przez pomniki architektury i przyrody, miejsca i budynki dla nich najbardziej charakterystyczne. Uwagę przykuwają setki scenek rodzajowych, rozgrywających się na naszych oczach. Obserwujemy ścinanie lasów, płonący budynek i towarzyszącą mu akcję ratowniczą, ludzi odpoczywających po ciężkim tygodniu na plaży w Soczi. Sami również możemy uczestniczyć w „życiu” makiety, a to za sprawą interaktywnych przycisków, które wprawiają w ruch samochody, statki, ludzi i zwierzęta. Stworzone z myślą o najmłodszych – cieszą najbardziej dorosłych, którzy potrafią poświęcić na zwiedzanie nawet kilka godzin.

Jednak największy urok makieta zyskała dzięki ruchowi kolejowemu i miejskiemu. Trudno nie wspomnieć o pociągu, który z jednego końca makiety na drugi przemieszcza się w 15 minut, a jego szybkość to około 20 cm/s. Zwiedzający mogą również podziwiać wiele mniejszych pociągów, które przemykają, wypuszczając kłęby pary. Tworzą one klimat na długo zapadający w pamięć.

Zupełną innowacją są specjalne diody – zarówno na obiektach znajdujących się na makiecie, jak i na suficie muzeum. Dzięki nim projektanci stworzyli warunki do zwiedzania Rosji pod osłoną nocy. Podziwiać można nocny ruch uliczny i bajeczne oświetlenie miast. Dzień na makiecie trwa piętnaście minut, noc niespełna dwie.

Nad prawidłowym działaniem makiety pracuje grupa entuzjastów i specjalistów. Monitorują oni pociągi oraz trasy, które przemierzają, aby w razie awarii czy wykolejenia niemal natychmiast doprowadzić do ponownego uruchomienia danego środka transportu i wypuszczenia go w trasę. Autorów makiety można spotkać przy wejściu do głównej sali muzeum. Za oszklonymi ścianami powstają nowe historie, które trafiają na makietę każdego dnia. Projekt jest w nieustannej budowie i na chwilę obecną Siergiej Morozow, główny pomysłodawca makiety i dyrektor obiektu, nie przewiduje jego zakończenia.

Odwiedzając Petersburg warto zajrzeć w okolice stacji metra „Moskowskije worota”, by zobaczyć niezwykłe muzeum i być może spełnić jedno ze swoich najskrytszych marzeń – przemierzyć całą Rosją w jeden dzień!

Fot. © RR

Oprac. Gabriela Kurpiel