Rozbiory. Humoreska

Cyt, uwaga! Zaczynamy.

Posłuchajcie, drogie dzieci,

jak wyglądał tak naprawdę

naszej Polski rozbiór trzeci.

To nie tak, że wtedy szlachta

dochodziła swej prywaty,

to po prostu nasz Król Stasio

był okropnie niekumaty!

A nieszczęście, w swym zwyczaju,

znów dobrało sobie parę:

Stasio marzył o romansie

z Katarzyną ― ruskim Carem.

Stasiu. Ach, ma boska Katarzyno!

uchyl rąbka tajemnicy

arcysławnej w całym świecie ―

pozwól zajrzeć pod spódnicę.

Kasia. Stasiu, Stasiu, Ty łobuzie…

a co z tego będę miała?

Stasiu. A co chcesz?

Kasia. No wiesz, mój Stasiu

Polska mi się spodobała

Stasiu. Polska?! Ale ja nie mogę…

Kasia. Jesteś królem?

Stasiu. Jestem…

Kasia. Właśnie!

Oddaj Polskę, a ja za to

w jednym łóżku z Tobą zasnę.

Stasiu. Dobrze…, ale co ja powiem

Franciszkowi? Wilhelmowi?

Kasia. Zaraz z nimi pogadamy.

Niech no wyjdą z tej alkowy.

(woła)

Francik! Wilhelm! chodźcie tutaj!

(idą)

Jest do omówienia sprawa.

Polskę trzeci raz dzielimy.

Co kto bierze? Mówcie żwawo!

Franciszek Józef. Zacznę ja, bom w tę zabawę

tylko raz się z wami bawił.

Wziąłem Lwów i wsi dość dużo…

dajcie Kraków i po sprawie…

Fryderyk Wilhelm. (z zakłopotaniem)

Ja już w dwa poprzednie razy

wziąłem wszystko, co się dało.

Czy zgodzicie się, ażebym

ja Warszawę zabrał całą? (z niepewnością)

Kasia. Zgoda! Wszystko załatwione!

Ja dla siebie biorę Wilno,

może jeszcze kapkę morza,

bo już mi na wczasy pilno…

(do Stasia)

Chcesz coś mówić?(przerywa mu)

nie chcesz… szkoda… (namyśla się)

teraz kraj Twój pod zaborem…,

a więc nie masz gdzie się podziać ―

ja w głąb Rosji Cię zabiorę!

(narzuca na niego przód swojej spódnicy)

Koniec

Ruletkowicz