Dziękujemy wszystkim za udział w konkursie!

Powieści Dmitrija Bykowa, które dotychczas ukazały się w Polsce to:

Uniewinnienie (Оправдание)
ŻD (ЖД)

Egzemplarze książki ŻD Dmitrija Bykowa wygrywają:

Łukasz Lorenc

za prawidłową odpowiedź i uzasadnienie:

Nie będę bajerował, jaki to ze mnie nie jest znawca literatury rosyjskiej. Znam utwory Czechova, Dostojewskiego, a ze współczesnej literatury – Glukhovskiego i Jego „Metro”. Jednakże tak jak byłem nieco sceptyczny do literatury skandynawskiej, a dzięki Läckberg, Larssenowi i Nesbo nie wyobrażam sobie kryminałów w innym wykonaniu, tak wierzę w niezwykłość i ciekawość dzieła Bykowa, które z chęcią bym przeczytał tak jak lubię – w ciepłym łóżku, przy kubku gorącej herbaty, czytając od deski do deski najlepiej w jeden wieczór.

Kasia Kosiak-Momok

za prawidłową odpowiedź i uzasadnienie:

Od roku jestem żoną rosyjskojęzycznego Ukraińca, a od miesiąca matką naszego wspólnego dziecka. Z literaturą i telewizją rosyjską mam obecnie kontakt, o jakim marzyłam przez całe swoje życie: Począwszy na wiadomościach, poprzez bajki dla dzieci, programy podróżnicze, komedie, dramaty, a skończywszy na romansach. Nie zetknęłam się jednak z kryminałami rosyjskimi – Bykow byłby pierwszy.

Anna Fochtman

za prawidłową odpowiedź i uzasadnienie:

Od zawsze fascynuje mnie literatura rosyjska! W dzieciństwie byłam karmiona wspomnieniami o Wilnie i Trokach skąd pochodzą moi dziadkowie i moi rodzice. Wciąż tęsknili za Kresami, a ja dzięki ich wspomnieniom poczułam Wileńszczyznę.
Rosja to fascynujący i bliski mi kraj, a moja „słowiańska dusza” wyjątkowo tęskni za piękną literaturą rosyjską, tą dawną i tą współczesną. Zaczytywałam się Puszkinem, Gogolem, Tołstojem, Dostojewskim, Czechowem, Jesieninem, Szołochowem, Achmatową, Okudżawą, Brodskim.., natomiast współcześni rosyjscy pisarze nie są mi dobrze znani, dlatego chętnie w te jesienne, ponure wieczory, zanurzę się w klimatyczną opowieść o Rosji terażniejszej, i tej sprzed lat, do której wciąż czuję sentyment, i będę próbowała poznać Rosję, którą znam coraz mniej…