Znów mi spadł na głowę nieba złoty kurhan.
Zakochał mnie w tobie, zabujał, zahuśtał.
I tak sobie myślę – dzisiaj, właśnie o tym,
Że samotność jutro nie będzie kłopotem.
Lecz pojutrze…ach to inna zgoła sprawa -
Pojutrze samotność to już nie zabawa.
Bo pojutrze jest wolne i wolno jest myśleć,
Więc można pomarzyć, wspominać i wyśnić.
Pierdyknął mi świat niechybnie na głowę!
Skaruzelił skubany i ciągnie ku tobie,
Lecz to wierszyk wesoły, żegnajcie amory,
Gudbranoc, papanoc,
Bo jutro do szkoły.

A.B.

___

fot.  © RR